7. edycja Bodensee Klassik: Opel świętuje 50. urodziny legendarnego GT

download-pdf
download-image
download-all
Tue, 24/04/2018 - 12:00


  • Pięciu wspaniałych: pięć Opli GT wyprodukowanych pomiędzy 1968 a 1973 rokiem na starcie w Bregencji
  • Najwięksi sympatycy: za kierownicą aktor Ludwig Trepte i kierowca rajdowy Joachim Winkelhock
  • Etap górski: od Górnej Szwabii przez Allgäu do Tyrolu

 

Rüsselsheim. Trzy dni, pięć etapów, około 600 kilometrów jazdy, pięć Opli GT – oto 7. edycja Bodensee Klassik (3-5 maja). Rajd klasycznych samochodów rozpocznie się i zakończy w Bregencji — pięknym miasteczku położonym na wschodnim brzegu Jeziora Bodeńskiego. Uczestnicy będą musieli wykazać się mistrzostwem również na potężnych szczytach Alp Tyrolskich. Tegoroczną edycję Bodensee Klassik uświetni wyjątkowa okazja do świętowania – 50. urodziny obchodzi prawdziwa legenda motoryzacji – Opel GT.

Jako jeden z pierwszych życzenia złoży aktor Ludwig Trepte. Berlińczyk jest najbardziej znany z ról w wyróżnionym nagrodą Emmy miniserialu „Nasze matki, nasi ojcowie” oraz niemieckim serialu „Szpieg D'83”. Podczas rajdu Bodensee Klassik Trepte zasiądzie za kierownicą Opla GT 1900 wyprodukowanego w 1969 roku — 19 lat przed jego narodzeniem. Za kierownicą innego Opla GT z 1969 roku zasiądzie Joachim Winkelhock, Ambasador Marki Opel i były kierowca DTM. W tym przypadku jednak kierowca jest nieco starszy od klasycznego samochodu. Dodatkowo widzowie będą mieli możliwość dokładniejszego przyjrzenia się Oplowi Insignii GSi. Przed salą festiwalową w Bregencji dołączy do niego jeden z jego poprzedników – Opel Commodore A GS/E.

W tym roku na wschodnim brzegu Jeziora Bodeńskiego zgromadzi się łącznie 180 klasycznych samochodów. Prolog, który rozpocznie się w Bregencji, a następnie poprowadzi przez Allgäu i z powrotem do Lindau, odbędzie się w czwartek, 3 maja. W piątek (4 maja) trasa poprowadzi uczestników do Górnej Szwabii, regionu otaczającego Ravensburg. Finał odbędzie się 5 maja w Austrii, gdzie samochody i kierowcy będą musieli poradzić sobie z etapem alpejskim wiodącym przez Wschodni Allgäu, Tyrol i Vorarlberg.

Transgraniczna współpraca w celu stworzenia prawdziwego samochodu marzeń

Pierwszy Opel GT opuścił taśmę montażową w 1968 roku jako wczesny przykład kooperacji francusko-niemieckiej. Do współpracy zaproszono sprawdzone przy poprzednich projektach francuskie firmy karoseryjne Chausson oraz Brissoneau & Lotz, które odpowiadały za tłoczenie blach, spawanie, lakierowanie i montaż wyposażenia wnętrza nowych GT. Następnie samochody trafiały do Niemiec, gdzie otrzymywały podwozie z zawieszeniem i zespół napędowy.

Nabywcy modelu GT mieli do wyboru dwa czterocylindrowe silniki — jednostkę 1.1 o mocy 60 KM zaadaptowaną z Kadetta oraz 90‑konną 1.9 z Rekorda. Od samego początku szczególną popularnością cieszył się GT 1900. Prędkość maksymalna 185 km/h oraz przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 11,5 sekundy było dokładnie tym, czego chcieli klienci. Napęd na koła tylne był przenoszony za pośrednictwem czterobiegowej przekładni manualnej. W Europie nabywcy prawie nigdy nie decydowali się na opcjonalny trzybiegowy automat, ale po drugiej stronie Atlantyku to właśnie ten typ przekładni cieszył się wyjątkowym powodzeniem.

Friedhelm Engler, dyrektor ds. projektowania nadwozi w firmie Opel, opisuje pomysł swoich kolegów jako „zuchwały”. Już samo zaproponowanie samochodu koncepcyjnego z silnikiem umieszczonym za przednią osią i bazującego na modelu Kadett B było dość niestosowne. Dlatego projektanci postanowili zaryzykować jeszcze bardziej i zamiast ukrywać sprawdzone i masowo produkowane części pod nowym nadwoziem, zdecydowali się na coś absolutnie radykalnego — prawdziwe Gran Turismo. Można powiedzieć, że GT to była czysta brawura ze stali!”.

 

Kontakt

Wojciech Osoś
Dyrektor ds. Public Relations
Tel.: +48 22 209 16 09
wojciech.osos@opel.com

 

Scroll